niedziela, 24 lutego 2013

abc?

Myślę, że dieta ABC jakoś wypali. Zaczynam od poniedziałku. 
Tylko muszę sobie ją wydrukować. 
Ważę prawie 50 kg!!!
Masakra... 
Zjadłam batona Czaruś... Wstydzę się i te wyrzuty sumienia...
Jutro do szkoły, boję się ocen ;o
Tyle sprawdzianów, kartkówek.
A ja siedzę i gram w Shaiyę!
Bezmyślność.
Mam do was pośbę. Jeśli jesteście tu 1-szy raz lub nie odwiedziłam waszego bloga, napiszcie w komentarzach linki do nich. Chcę was poznać.

sobota, 23 lutego 2013

Nie wiem od czego zacząć. Usunęłam wszystkie posty. Demotywowały mnie. Wybaczcie.
Przez ferie, które pojutrze się kończą przytyłam. Oj, sporo. Chyba tylko w 1 dzień nie przekroczyłam 800 kcal.
Nie wiem, czy CHCĘ chudnąć.
Wiem, że MUSZĘ. Kiedy jem ''normalnie'' tzn. obżeram się jak ostatnia świnia, czuję się dziwnie... Taki lęk, niepokój.
Kiedy patrzę w lustro nasuwają mi się dziwne myśli. Czuję, jak ''ja'' po drugiej stronie mnie wyzywa. Zaczynam mieć przed oczami sylwetki modelek, kolorowe pisma. I Anę cieszącą się swoją perfekcją. Gdy idę spać, widzę głodnych ludzi. Proszą o jedzenie. Nie mogę im go dać, bo sama się nażarłam.
Raz nie wytrzymałam przez tego typu wyrzuty sumienia. Przejechałam żyletką po udzie. W zimie raczej nie będę go odkrywać.
Kiedy jem zachowuję się jak psychopatka, a nie mogę nią być do jasnej ciasnej!