sobota, 23 lutego 2013

Nie wiem od czego zacząć. Usunęłam wszystkie posty. Demotywowały mnie. Wybaczcie.
Przez ferie, które pojutrze się kończą przytyłam. Oj, sporo. Chyba tylko w 1 dzień nie przekroczyłam 800 kcal.
Nie wiem, czy CHCĘ chudnąć.
Wiem, że MUSZĘ. Kiedy jem ''normalnie'' tzn. obżeram się jak ostatnia świnia, czuję się dziwnie... Taki lęk, niepokój.
Kiedy patrzę w lustro nasuwają mi się dziwne myśli. Czuję, jak ''ja'' po drugiej stronie mnie wyzywa. Zaczynam mieć przed oczami sylwetki modelek, kolorowe pisma. I Anę cieszącą się swoją perfekcją. Gdy idę spać, widzę głodnych ludzi. Proszą o jedzenie. Nie mogę im go dać, bo sama się nażarłam.
Raz nie wytrzymałam przez tego typu wyrzuty sumienia. Przejechałam żyletką po udzie. W zimie raczej nie będę go odkrywać.
Kiedy jem zachowuję się jak psychopatka, a nie mogę nią być do jasnej ciasnej!

1 komentarz:

  1. Powodzenia kochana, na pewno uda ci się wszystko jakoś ogarnąć i zaczniesz od nowa, z nową siłą i motywacją :)
    Trzymaj się <333

    OdpowiedzUsuń